Wtorek, ósmy dzień kwietnia ... taki trochę inny. Są takie dni, które mają szczególne znaczenie ... każdy ma swoje znaczące kartki w kalendarzu. Z różnych powodów jedne dni zapadają głęboko w pamięć inne odciskają piętno na całym niemal życiu. Wraz z tym niedosłownym porankiem obudziło się moje wspomnienie dnia, który należy do szczególnych i bardzo osobistych. Zderzenie codzienności z potęgą ... w takich momentach powracają minione emocje, uczucia, marzenia ... oglądane z dystansu z każdą upływającą chwilą stają się coraz bardziej odległe. Cudowny jest ten ludzki przełącznik niepamięci, dzięki któremu jesteśmy w stanie zapomnieć trudne, bolesne, a przechowywać dobre, przyjemne ... Tu i teraz w kotle emocji nie zdajemy sobie sprawy jak szybko się o nich zapomina, a pozostaje tylko to co najważniejsze ... Ten Poranek dedykuję mojemu ojcu ...
8.04.2014. Wtorek Widok z Okna Gdynia-Obłuże 6.30 - 8.30
© tekst i zdjęcia autor Irena Majoch

















