Translate

piątek, 28 lutego 2014

Niemrawy poranek ... ostatni dzień tygodnia i ostatni dzień miesiąca lutego

Piątek, ostatni dzień tygodnia i ostatni dzień lutego. Patrzę i patrzę, a obraz za oknem ani drgnie! Nic, nawet pół promyczka jakiegoś przebłysku ... Poranek wymiętoszony po wczorajszych wyczynach, ekscytacjach nad świętem słodkości i chwały pączka. Ileż to pięknych słówek o pączku wczoraj wyśpiewywał, oj pączuś, pączuś, mniam, mniam, oblizywanko, puszczanie oczka i kolejna sztuka pączusia, a dzisiaj co ?... Przewraca się na drugi bok i najwyraźniej zrobił sobie wolne! Wstawaj obiboku, pączkowa satrapo rób co do Ciebie należy kończy się tydzień i miesiąc, jutro weekend proszę się ogarnąć i nie zostawiać po sobie okruchów ... jutro weekend i zaczniemy nowy rozdział  pod nazwą marzec, a to już brzmi wiosennie ...


28.02.2014. Piątek Widok z Okna Gdynia-Obłuże 6.30 - 8.30
 







czwartek, 27 lutego 2014

Ot, przymglone cudo poranka ..

Czwartek ... nieśmiało spuszczone oczęta, firanka rzęs skrywa tajemnicę i jedynie delikatne rumieńce mogą mówić o myślach filuternych. Dzisiejszy poranek niczym pensjonarka z pozoru skromna, nieśmiała, a zbereźnymi myślami podszyta, ta zewnętrzna powłoka. Jakie to myśli nieczyste, może skrywać słodki poranek pod zasłonką swoją? Ależ to oczywiste wokół czego jego myśli myśli krążą, oblizuje się lubieżnie rozpustnik jeden na samą myśl czekającej go rozkoszy, ten znaczący uśmieszek ... to pączek ... Tak, Tłusty Czwartek ... zadowolony z siebie poklepuje  brzusio, dzisiaj da upust swojej namiętności, dzisiaj może unurzać się w obżarstwie. Tłusty Czwartek to klucz do jego raju ... pączki, pączusie ... małe, duże, okrągłe, podłużne ... z nadzieniem i bez nadzienia ... paczki ... Pamiętam takie lata, kiedy zdobycie pączka to był wyczyn nie lada, jeśli nie miałaś, znajomości, dojścia, albo nie wystałaś w kilometrowej kolejce, gdzie sprzedawali po 10 pączków na osobę, to pozostawał wypiek własny czyli z niczego zrobić coś i można to nazwać pączkiem :) Dzisiaj oblizuję się wraz z Porankiem i mój jedyny problem to to kształt, nadzienie, smak ... wachlarz możliwości, a cena ... hiper i super markety szaleją i tam to już nawet za 40 groszy pączki czekają na spragnionych ... tłusty czwartkowy raj, nurzamy się w rozkoszy obżarstwa i słodkiego uwielbienia ...

27.02.2014. Czwartek Widok z Okna Gdynia-Obłuże 6.30 - 8.30







środa, 26 lutego 2014

Poranek bez nazwy. Dzień wyrwany z kontekstu.

Środa, poranek powitał nieśmiałym blaskiem, jedno spojrzenie i już wiem, że dzisiaj nie mam dla niego nazwy. Dzisiejszy poranek będzie bez nazwy, ani zwykły, ani nadzwyczajny ot nie nazwany, czy wszystko i zawsze trzeba nazywać? Czasem bez słów można więcej powiedzieć, usłyszeć i zobaczyć, dzisiejszy poranek taką właśnie otworzył przestrzeń na wolną myśl, a ta zaraz wypełniła ją dniem wyrwanym z kontekstu. Wyrwać dzień z kontekstu tygodnia, miesiąca, roku .... życia, jednemu taki zabieg poprawi humor, drugi wpadnie w czarną dziurę. Dzień bez kontekstu może być jednak kubłem zimnej wody, który przyda się zawsze i każdemu,  aby złapać dystans do siebie, bliskich, pracy czy świata. Taki dzień powinien być wpisany w terminarz rozlicznych zajęć, aby złote śmietniki zamiast stanowić ozdobę zaczęły spełniać swoją rolę, pojemnika na śmieci. Może nazbyt przesadzone? może, ale każdy ma swój "złoty śmietnik" i tylko u niektórych stoi on na widoku i łatwo go dostrzec, wytknąć palcami inne głęboko pochowane, udają, że są lepsze, bo skryte w cichości i przez to szlachetniejsze ... ale to tylko pojemniki na śmieci ...

26.02.2014. Środa Widok z Okna Gdynia-Obłuże 6.30 - 8.30










wtorek, 25 lutego 2014

Wyciszony świt. Pobudka w ciszy poranka ...

Jak tam, co tam ... rewelacyjne pomysły? fenomenalny plan dnia? jakiś HIT ?... cisza, spokój, kawusia, poranek, kolejny dzień ...
Kolejny dzień lutego mówi sprawdzam! ... Sprawdzam Twój entuzjazm, optymizm i życzliwość. Pokaż na co Cię stać na tle szarego poranka, bez słonecznej otoczki, ile zostało z deklaracji i obietnic ... Tak łatwo jest obiecywać, żonglować pięknymi słowy w blasku słońca, w światłach jupiterów, a tak trudno dotrzymywać tychże w obietnic w cichości dnia ... Normą stało się paplanie do kamer tego co chcą słyszeć, co ładnie brzmi i uzasadnianie wymogami jakie stawia konieczność tworzenia wizerunku. Tworzenie wizerunku rzeczywiście wiele wyjaśnia, kiedyś był to Bóg, Honor, Ojczyzna teraz to Public Relations. A poranek mówi sprawdzam tylko czy jesteś życzliwy, to nie badanie opinii publicznej  tylko pytanie o zwykłą bezinteresowną ludzką życzliwość w cichości dnia ...

25.02.2014. Wtorek Widok z Okna Gdynia-Obłuże 6.30 - 8.30






poniedziałek, 24 lutego 2014

Poranek jak obraz kolorem malowany

Poniedziałek, zaczynamy nowy tydzień i to całkiem niezłym startem ! Obraz dnia kolorem malowany ... nie ma mowy o szarzyźnie jest za to, kolor tryskający iskrami świetlnych błysków nadziei na dobry ciąg dalszy.
Każdy ma swoje koncepcje na ten dalszy ciąg, ale przy odrobinie dobrej woli można w nie wpleść szczyptę życzliwości i dwa ziarenka uśmiechu, wówczas także nasz człowieczy los tego dnia będzie kolorem malowany ... Oczywiście, że krzywienie się i wyrażanie niezadowolenia jest prostsze i łatwiejsze, bo powodów nie brakuje i bardzo o nie łatwo, tylko po co psuć dzisiejszy obraz  kolorem malowany ... Nic to nadzwyczajnego, więc nie ekscytuj się feerią barw, nie podniecaj różanym refleksem, ale uśmiechnij się ... uśmiechnij się do siebie,  sąsiada, kolegi ...  pięknie powiedział poeta Sergiusz Jesienin "Na tym świecie jam tylko przechodzień, Więc wesołą machnij mi ręką" ... a Twój i mój dzień stanie się jaśniejszy ...

24.02.2014. Poniedziałek Widok z Okna Gdynia-Obłuże 6.30 - 8.30
                      







      

Łączna liczba wyświetleń