Translate

piątek, 30 maja 2014

Idealny poranek

Piątek trzydziesty dzień maja, powitała mnie myśl o idealnym poranku. Jedno spojrzenie i już wiem, że formy, kształty i kolory za oknem będą w dniu dzisiejszym zmieniać się jak w kalejdoskopie osiągając swój ideał. Każdy posiada swój własny obraz ideału do którego podąża każdego dnia. Jego osiągnięcie samo w sobie jest ważne, ale to tylko chwila natomiast o wiele istotniejsza jest droga jaką przyjdzie pokonać, aby tenże ideał osiągnąć. Czy będzie to droga po tak zwanych trupach z wystawionymi łokciami na boki i za wszelką cenę? Czy będzie to droga ofiary czy zwycięzcy, bohatera czy oprawcy, człowieka prawego czy gnidy? Jak to mówią szczyt jest jeden, ale wiele dróg tam prowadzi ... Obojętnie czy droga kręta, stroma, wąska czy szeroka zawsze warto spoglądać na kompas, by nie zgubić po drodze ...  idealnego poranka ...

30.05.2014. Piątek. Widok z Okna Gdynia-Obłuże 6.30 - 8.30
   







czwartek, 29 maja 2014

Przypływy i odpływy ...

Czwartek dwudziesty dziewiąty dzień maja, poranek zmarszczył brew i grymaśną minkę przybrał na swoje liczko, widać, że niczego nie będzie udawać i ani chybi da upust swoim humorkom, a te dzisiaj zapowiadają się nader ciekawie. Bo poranek to specjalnie dobrą prasą się nie przejmuje, więc nie ma co liczyć na stroszenie piórek i przymilne uśmiechy, wypluje pewnie wszystko co tam na jego porankowej wątrobie się nagromadziło. A może i lepiej, niech dobrze sobie popluje, to może mu ulży i znowu wróci słoneczny blask ... Zresztą czy ja mały robaczek mam jakieś inne wyjście, niż akceptacja tego faktu? Jakiż ja mogę mieć wpływ na humory poranka? Staję przed lustrem i mogę jedynie zmarszczyć brew lub uśmiechnąć się , ale z tego powodu to ani deszcz nie spadnie, ani słońce zaświeci ... A gdyby, tak miliony stanęły z promiennym uśmiechem na twarzy? ... a gdyby tak ...

29.05.2014. Czwartek Widok z Okna Gdynia-Obłuże 6.30 - 8.30     
  
           







środa, 28 maja 2014

Miłego trudne początki ...

Środa, dwudziesty ósmy dzień maja, ospały poranek nie zachęca do wstawania ... jedyne co zmusza do opuszczenia łóżka to poczucie obowiązku i konieczność wykonania określonych czynności. A gdyby tak nie było tego zewnętrznego przymusu, no cóż pewnie wybrałabym opcję leżenia ... Niestety w takie dni jak dzisiejszy, zresztą wczorajszy nie lepszy w tym względzie, mój szanowny organizm odmawia współpracy i wszelkie działania są spowolnione, nawet bardzo spowolnione, a każde działanie okupione jest negocjacjami ... Wydawać by się mogło, że nic się nie dzieje, a tu zaskoczenie akcja niczym z sensacyjnego filmu, ileż ten umysł musi wykonać zabiegów , aby osiagnąć porozumienie i w efekcie doprowadzić do wykonania prostej czynności ... Bardzo skomplikowane te porankowe dywagacje, dobrze że tylko dywagacje ...

28.05.2014. Środa Widok z Okna Gdynia-Obłuże 6.30 - 8.30                            
               








wtorek, 27 maja 2014

Odmienne kształty ... nowe konstrukcje kolorystyczne ...

Wtorek, dwudziesty siódmy dzień maja, słońce ustąpiło pola nowym konstrukcjom i efektom kolorystycznym z zupełnie  innej palety ... Urozmaicenie, różnorodność, rozmaitości taki wór z niespodziankami w środku, które można wyciągać bez końca wystarczy wyciągnąć rękę. A co najważniejsze nie wyczuwa się dna ... nie ma ostatniej niespodzianki w tym worze poranka jest za to niekończąca się skarbnica tych rozmaitości. Niewielkie znaczenia ma czy to dostrzegasz czy też nie, poranek będzie wyciągał swoje kolorystyczne urozmaicenia nadal, stale odnajdując nowy kształt ... Pozostaje cieszyć się podarowaną chwilą  i szansą tego zwykłego zachwytu nad porankiem ...

27.05.2014. Wtorek Widok z Okna Gdynia-Obłuże 6.30 - 8.30          
            








Łączna liczba wyświetleń