Translate

Pisarka z Obłuża

czwartek, 6 marca 2014

Ostry jak brzytwa. Poranek bez złudzeń

Czwartek, szósty dzień marca, mętny obraz rozciąga się, gdzie okiem sięgnąć. Poranek ostrzem brzytwy przeciął wszystkie spekulacje , jest jednoznaczny, stanowczy, odziera ze złudzeń i nie licz na więcej. Dobrze, już dobrze ... nie będę wyczekiwać przebłysku jasności, ani słońca zza masy chmur ... wiem, że i tak się pojawi ta właśnie pewność,  wiara że tak będzie, ważniejsza jest od tego tu widoku za oknem ....

6.03.2014. Czwartek Widok z Okna Gdynia-Obłuże 6.30 - 8.30







© tekst i zdjęcia autor Irena Majoch

środa, 5 marca 2014

Krzyk poranka

Kolejny poranek marca, środa za oknem obraz nijaki  czyli jednolita mokra maziaja. I tylko ten krzyk ... mewy krzyk dochodzący zza okna zlewa się z krzykiem poranka ... już nie wiem kto zaczął pierwszy ... czy mój krzyk czy Twój, był pierwszy ... Krzyczysz z sytości, ekstazy skrzeczysz po więcej, ja z bezsilności, nie mam już więcej .... Wrzask przejmujący, skrzydła rozwinął i odleciał  ... gdzie dadzą więcej ....

 5.03.2014. Piątek Widok z Okna Gdynia-Obłuże 6.30 - 8.30
 






© tekst i zdjęcia autor Irena Majoch

wtorek, 4 marca 2014

Poranek bez komentarza ...

Ten wtorkowy obraz poranka zostawiam bez komentarza ... 


4.03.2014. Wtorek Widok z Okna Gdynia-Obłuże 6.30 - 8.30







 
© tekst i zdjęcia autor Irena Majoch

poniedziałek, 3 marca 2014

Łuna gorejąca.

Poniedziałek z Ukrainą w tle ... Trzeci dzień marca, radość poranka zasłoniła na chwilę smutna mgła rzeczywistości, kiedy dopada świadomość, jak to na szachownicy życia wielki rozgrywa swoją grę kosztem małego. A ja mały bezradny człowiek mogę przyglądać się gorejącej łunie ze słowami poety w mojej głowie  ....

Dopóki ziemia kręci się,
dopóki jest tak, czy siak,
Panie, ofiaruj każdemu z nas,
czego mu w życiu brak:
Mędrcowi darować głowę racz,
tchórzowi dać konia chciej.
Sypnij grosza szczęściarzom
i mnie w opiece swej miej.

Dopóki ziemia kręci się,
o Panie, daj nam znak,
Władzy spragnionym uczyń,
by władza im poszła w smak.
Hojnych puść między żebraków,
niech się poczują lżej!
Daj Kainowi skruchę,
i mnie w opiece swej miej.

Ja wiem, że Ty wszystko możesz,
wierzę w Twą moc i gest,
Jak wierzy żołnierz zabity,
że w siódmym niebie jest.
Jak zmysł każdy chłonie z wiarą
Twój ledwie słyszalny głos,
Tak wszyscy wierzymy w Ciebie,
nie wiedząc, co niesie los.

Panie zielonooki spraw,
mój Boże jedyny, spraw,
Dopóki ziemia toczy się,
zdumiona obrotem spraw,
Dopóki czasu i prochu
wciąż jeszcze wystarczy jej,
Daj nam każdemu po trochu,
i mnie w opiece swej miej!
(Bułat Okudżawa Modlitwa źródło tekstu: eska.pl)

3.03.2014. Poniedziałek Widok z Okna Gdynia-Obłuże 6.30 - 8.30


 









                                                                                                                                                                    
 © tekst i zdjęcia autor Irena Majoch

Jeśli moje posty Ci się podobają i chcesz więcej... podziel się nimi ze znajomymi lub postaw mi kawę

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Łączna liczba wyświetleń