Translate

środa, 23 kwietnia 2014

Lustrzane odbicie ...

Środa, dwudziesty trzeci dzień kwietnia, Poranek otworzył szeroko oczy ze zdziwienia, a blask jego jasnych źrenic odbija się od tafli Bałtyku jak od lustra. Co to ma być?  Chociaż  spokojny z niedowierzaniem przekrzywia głowę to w lewo, to w prawo jakby chciał dobrze się przyjrzeć, czy potwierdzić, ale obraz nie znika ... Kręci się i podryguje potrząsając sukienką z białych płatków przydrożnego kwiatostanu ... To Środa, sprawczyni całego zamieszania, przygląda się swojemu odbiciu w lustrzanej tafli  i wyraźnie zadowolona z siebie wyśpiewuje piosnkę ... lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie ... Oj, Ty Środo, Ty piękna jesteś, okryta świeżością zieleni młodych wiosennych  pędów, bielą płatków ledwo rozkwitłych i oprószona mgielnym pudrem poranka ... nie dziw to, że pragniesz podziwiać swoje odbicie !! Jej radość i mnie się udzieliła, nie żebym zaraz leciała podziwiać swoje rozmemłanne senne odbicie, chochlik poranka podsunął mi inny obrazek ... taki sprzed ponad 10 lat, równie promienny, słoneczny ... kiedy to wchodziliśmy do Unii Europejskiej, a ja rzuciłam palenie ... dotarło do mnie, że już ponad 10 lat nie palę papierosów i zastanawiam się jak mogłam zaczynać dzień z tym tytoniowym smrodem  :) Na hasło antynikotynowe, rzuć palenie odpowiadałam, palę bo lubię!! Myślałam, że to nie możliwe, by rzucić, bo przecież palę, bo lubię :) ... czas pokazał, że można rzucić, a lubię coś zupełnie innego ...

23.04.2014. Środa. Widok z Okna Gdynia-Obłuże 6.30 - 8.30
     










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Łączna liczba wyświetleń